Postępowanie w sprawach gospodarczych – czy warto?

Ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw wprowadziła duże ożywienie w świecie prawniczym. Spowodowane jest to tym, że ów akt legislacyjny nanosi istotne zmiany w istniejącym porządku prawnym. Jedną z tych zmian jest przywrócenie postępowania w sprawach gospodarczych jako postępowania odrębnego.

Postępowanie w sprawach gospodarczych funkcjonowało w polskim systemie prawnym już wcześniej – od 1 października 1989 r., a następnie zostało usunięte wraz z nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego z dnia 16 września 2011 r. Intencją obecnego prawodawcy wprowadzającego od dnia 7 listopada 2019 nową procedurę, nie było przywrócenie uprzedniego stanu prawnego, ze względu na daleko idące odmienności w obecnych realiach jurydycznych jak i faktycznych względem lat 1989-2011, a wytworzenie nowej procedury mającej za zadanie przede wszystkim przyspieszyć postępowanie w sprawach dotyczących obrotu gospodarczego. W związku z tym pomiędzy obecnym postępowaniem w sprawach gospodarczych a tym historycznym rysują się duże odmienności.

Pierwszą budzącą znaczne wątpliwości praktyków odmiennością względem postepowania historycznego jest katalog spraw gospodarczych wyróżniony przez nowe przepisy. Obok spraw, które w sposób naturalny kwalifikowały się do postępowania gospodarczego – tj. spraw z zakresu stosunków cywilnych między przedsiębiorcami, w poszerzonym katalogu znajdują się również sprawy z umów o roboty budowlane, leasing, przeciwko osobom odpowiadającym za dług przedsiębiorcy, czy też sprawy z zakresu prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego. Takie rozszerzenie przy obecnych realiach prawnych sprawia, że postępowaniem w sprawach gospodarczych może być objęta np. sprawa osoby fizycznej, która zawarła umowę na budowę domu. Mnogość podmiotów objętych nową regulacją sprawia również, że np. w wypadku prawa upadłościowego istnieje uzasadniona wątpliwość, czy należy sięgnąć do przepisów regulujących postępowanie gospodarcze czy do przepisów ogólnych. Oczywiście w ostateczności wątpliwości w tym zakresie może rozstrzygnąć Sąd który przy uznaniu, że sprawa nie jest gospodarcza, może przekazać ją do postępowania zwykłego – w terminie miesiąca od wdania się w spór o kwalifikację sprawy. Jednakże, czy takie rozwiązanie faktycznie wypełnia jeden z głównych celów nowego trybu – tj. przyspieszenie rozpoznania sprawy?

Jako ciekawostkę, swoisty „znak czasu” można określić obowiązek zawarcia w pierwszym piśmie zarówno strony powodowej jak i strony pozwanej informacji o adresie poczty elektronicznej lub oświadczenie, że takowego się nie posiada. Uchybienie temu obowiązkowi uznaje się za brak formalny pisma uniemożliwiający nadanie mu prawidłowego biegu.

Zmianą względem postępowania zwykłego, choć znaną również w historycznym postępowaniu w sprawach gospodarczych jest przebieg postępowania dowodowego. Powód jest zobowiązany przedstawić wszystkie twierdzenia i dowody w sprawie już w pozwie – natomiast pozwany w odpowiedzi na pozew. Późniejsze zgłoszenie dowodów będzie skutkować ich pominięciem chyba, że strona procesowa uprawdopodobni, że w terminie wcześniejszym powołanie wskazanego dowodu nie było możliwe bądź konieczne. Wprowadzenie tego obostrzenia z pewnością ma za zadanie przyspieszenie procesu, jednakże powstaje uzasadniona wątpliwość, czy tak też się stanie. Najprawdopodobniej, by uniknąć prekluzji strony będą (przynajmniej w pierwszym okresie obowiązywania regulacji) zalewały sąd jak największą ilością dokumentów a zarazem będą składały możliwie najszersze wnioski dowodowe – co może doprowadzić wręcz do wydłużenia postępowania.

Kolejną konstrukcją, która z kolei skutecznie może zawęzić katalog powołanych dowodów, a będącą wprowadzoną w ramach nowego postępowania w sprawach gospodarczych jest tzw. Umowa dowodowa. Przepis ten wskazuje, że strony na podstawie umowy mogą zastrzec, że w wypadku postępowania sądowego prowadzonego wobec stosunku prawnego w niej określonego, wyłączona będzie możliwość powoływania określonych dowodów. Mechanizm ten według praktyków jakkolwiek może faktycznie wpłynąć na ograniczenie powołanych dowodów w sprawie to z drugiej strony może być nadużywany przez silniejszą stronę umowy, by uniemożliwić stronie słabszej skutecznego dochodzenia roszczeń.

Odtworzone postępowanie w sprawach gospodarczych wzbudza wiele wątpliwości, które rozstrzygnie z biegiem czasu praktyka w tym zakresie. Ze względu na specyfikę postępowania mającą przynajmniej w teorii przyspieszyć rozpatrywanie spraw postępowanie to rysuje się jako mocno rygorystyczne, pozbawione możliwości wyeliminowania błędów poczynionych w trakcie biegu sprawy. Taka konstrukcja postępowania sprawia, że przedsiębiorca nie powinien się decydować na powyższe bez wsparcia profesjonalnego pełnomocnika. Natomiast w wypadku podmiotów mających w tym zakresie wybór (czyli np. przedsiębiorców będących osobami fizycznymi) rozsądne wydaje się zastosowanie innego rodzaju postępowania – przynajmniej w początkowym okresie obowiązywania powyższych przepisów.

Andrzej Gierszyński
Prawnik

Photo by Josh Calabrese on Unsplash